Strona 1 z 7 • Znaleziono 243 postów • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Hyde Park

Na stoku byłem tylko około 3 godziny, a w klubie Ampstrong nie byłem ale moje odczucia są bardzo pozytywne Było śmiesznie, potem jeszcze śmieszniej, chyba za dużo wypili i zwinęli się około godziny 20. Muzykę miksowali DJ'e - Milky Way i Amaletto, a imprezę prowadził Bajor (i nie tylko on ;p). Można było usłyszeć remixy Borderline Michaela Graya, I Found U Axwella czy Piece Of Me Britney Spears. Milky Way i Amaletto chyba lubią Changes Chrisa Lake, bo ten utwór leciał baaardzo często (no ale w sumie to dobra nuta). Były także krótkie pokazy jazdy synchronicznej w wykonaniu instruktorów szkoły Harenda Ski. Widziałem jak Łukasz Szmel rozdawał dzieciakom Dancestacje Ogółnie było wypas. TUTAJ 3 fotki.
Wysłany: wtorek, 4 marca 2008, 14:53
 
Temat: Hyde Park
Podforum: Hyde Park
Wyświetlono 97

 

narty, snowboard

No i wróciłem. 6 dni szusowania na dwóch deskach w austriackim Tyrolu. Z cukrami różnie. Pierwszego i drugiego dnia na czas jazdy to bazę zrzucałem nawet o 70-80%. Potem cukry rosły i nie zmniejszałem bazy. W efekcie idealnie to nie było bo albo nisko a potem się przekarmiałem zbyt mocno żeby już mi nie spadało podczas jazdy. Do tego wiadomo piwko na stoku, apre ski po dniu jazdy i jeszcze jakaś impreza narciarska wieczorami więc czego oczekiwać po cukrach. Najważniejsze że pojeździłem i cukry wróciły do normy. Sezon narciarski uważam za zakończony.
Pozdrawiam
Wysłany: 18-03-2007, 12:49
 
Temat: narty, snowboard
Podforum: Wysiłek fizyczny
Wypowiedzi: 14
Wyświetlono 2767

Wydarzenia w kraju

Jedną z atrakcji XIII Finału WOŚP w Kielcach będzie licytacja tramwaju. Tramwaj na tę licytację postanowił zdobić prof. Kelles-Kreuz, autor projektu połączenia linią tramwajową osiedli Ślichowice i Na Stoku. Chce w ten sposób pokazać mieszkańcom, że tramwaj bardzo dobrze pasuje do tego miasta, Z pomocą przyszło MPK w Krakowie, które postanowiło podarować wagon typu N105. Normalnie, wagon ten przeznaczony był już na złom, ale jego stan pozwala na dalszą eksploatację. Dziennikarze Echa Dnia, gazety związanej ze sztabem WOŚP po cichu liczą, że tramwaj zakupi MPK w Kielcach, ale możliwe, że przewoźnik nie będzie brał udziału w licytacji. Może się jednak zakończyć tak, że szczęśliwy nabywca tramwaju przekaże go dla MPK, rozpoczynając jednocześnie pierwszy rozdział historii tramwajowej w Kielcach.
Wysłany: wtorek, 4 stycznia 2005, 16:39
 
Temat: Wydarzenia w kraju
Podforum: Wydarzenia w kraju
Wypowiedzi: 230
Wyświetlono 24766

Dyskusja na dowolne tematy

Z energetycznych typu RB wyroslem jakies 10 lat temu jak jednego dnia zrobilismy sobie z kolega popijawe Dark Dogow i RB bedac wlasnie na nartach w Austrii. Energia nas rozsadzala a to bylo juz na stoku dosyc niebezpieczne. Jak juz mam pic to napoje izotoniczne. Zawsze mam ze soba bidonik Isostara na korcie, jak kiedys dusilem na rowerze to Isostar tez szedl litrami. Teraz popijam czesto Aquariusa (polecane przez tutejszych lekarzy na problemy z "bebzonem") i czasmi przed wyjsciem z pracy pochlaniam Black Cole ale ten napoj az tak mi nie smakoje.
Wysłany: Wt lut 06, 2007 18:12
 
Temat: Dyskusja na dowolne tematy
Podforum: Dyskusja na dowolne tematy
Wypowiedzi: 111
Wyświetlono 1426

Co sądzisz o ośrodkach w Borowicach?

Przyznaję punkt!

A ja napiszę krótko o stoku narciarskim z wyciągiem:
Po ciepłym początku zimy 2006/2007 i ustawicznym braku śniegu wydawało się, że narty będą nadal w pajęczynach, aż tu nagle, w połowie stycznia spadło sporo śniegu, co nie tylko zaskoczyło drogowców, ale także operatorów wyciągu w Borowicach. Piękny puch leżał w ilości do 50 cm, a wyciąg ani drgnął. Byłem wiele razy w ośrodku wypoczynkowym Na Stoku, ale na moje pytanie "Kiedy?" odpowiedzi były wciąż enigmatyczne. Minął tydzień i coś się zaczęło dziać, bo jeszcze parę dni i wyciąg ruszył i pająki z naszych nart poszły sobie gdzie indziej. W międzyczasie przetestowaliśmy stoki i wyciągi w Karpaczu, ale dlaczego tak musiało się zdarzyć?

Przy okazji polecam nową wypożyczalnię nart, carvingów i snowboardów w Borowicach, która w stosunku do dolnej stacji wyciągu znajduje się po drugiej stronie drogi.
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 8:40 pm
 
Temat: Co sądzisz o ośrodkach w Borowicach?
Podforum: Turystyka w Borowicach
Wypowiedzi: 40
Wyświetlono 13474

BIKE MARATON 2008

Potwierdzam. Organizacja bardzo dobra. Chyba tylu policjantów do obstawy trasy nie widziałem. Bufety bardzo dobrze zorganizowane(rozstawienie stołów to duży plus) i nie było przy nich żadnych korków:) Choć w moim przypadku zauważalny był brak piątego bufetu(w pewnym momencie skończyła się mi woda).
Co do trasy to jest według mnie najtrudniejszą w całej edycji BM. Sama suma przewyższeń na giga(nie wiem ile dokładnie było) sprawiła to iż dystans ten pokonałem w prawie godzinę dłużej a niżeli podobne dystanse na innych edycjach;) Poza tym te masakryczne zjazdy po luźnych kamieniach. Na szczęście obyło się w moim wypadku bez żadnego defektu ani wywrotki:D, no może poza tym, że raz wylądowałem w lesie XD. Z tego co zauważyłem to wiele osób miało kłopoty na tych zjazdach, a zwłaszcza na stoku narciarskim, gdzie lecieli na łeb na szyję i na trawie było zero hamowania. Na szczęście rośnie tam dość duża trawa i było miękkie lądowanie:)

POZDRAWIAM Robert
Wysłany: w Sob Cze 14, 2008 11:55 pm
 
Temat: BIKE MARATON 2008
Podforum: BIKE MARATON 2008
Wypowiedzi: 24
Wyświetlono 2483

BIKE MARATON 2008

Cytat:Rozwieje wszystkie plotki i rzeczywiście zjazdu po stoku narciarskim w tym roku nie będzie - za dużo wypadków było! Trasa będzie wyglądała podobnie jak w roku ubiegłym, w tym samym kierunku! Jedyna zmiana to właśnie ta trawka na stoku narciarskim , a właściwie jej brak!
Pzdr!



moze i dobrze. ale oby to byla kontynuacja gornego singla az do samej rzeki!
bedzie to chyba jeden z efektowniejszych zjazdow.
mi sie w zeszlym roku tarcze przegrzewaly, a nie ukrywam ze staralem sie nie hamowac za duzo.
pieknie...
Wysłany: w Wto Cze 03, 2008 1:32 am
 
Temat: BIKE MARATON 2008
Podforum: BIKE MARATON 2008
Wypowiedzi: 61
Wyświetlono 4611

A jak radzicie sobie z igłami???

Cytat:
Mój współpracownik nie podwija np. rękawa ale robi to przez ubranie - czyli przez koszulę, przez spodnie / nawet grube/ i co wy na to



Nawet by mi nie przyszlo na mysl tak podac insuline
przeciez ta igla jest juz skazona zanim zostanie wkluta pod skore.
Nie moge sobie wyobrazic jak ten czlowiek podaje sobie insuline np przez dzinsy leeee....

Ciekawa jestem jak radzi sobie na stoku w zimie gdy zjezdza na nartach i ma ubrany puchowy kombinezon narciarski hahahaha/zart/
Wysłany: 14-12-2004, 23:45
 
Temat: A jak radzicie sobie z igłami???
Podforum: Peny, glukometry, pompy, programy
Wypowiedzi: 60
Wyświetlono 3391

narty, snowboard

Ja zwykle robię tak, że np Lantusa daję zamiast 24 j tylko 18, jak ciężko jeździłem to nawet 12 (bo daję wieczorem). Potem już na stoku do każdego posiłku tylko połowę Humalogu niż normalnie, lub nawet jeszcze ciut mniej. Cukry czasem wyskoczą ponad 200 ale się nie przejmuję, narty są najważniejsze.

Ale jeszcze nie wiem kiedy pojadę, strasznie zazdroszczę tego Tyrolu

Miisiek, byłeś na jakimś wyjeździe z biura czy bardziej na własną rękę???

Bo mnie ceny interesują i konkretne ośrodki....
P.
Wysłany: 12-12-2007, 16:02
 
Temat: narty, snowboard
Podforum: Wysiłek fizyczny
Wypowiedzi: 14
Wyświetlono 2767

Znak cukrzyka

Cytat: Za to ma magnez, który dobrze wpływa m.in. na pamięć i pomaga np. nie zapominać o polskich "ogonkach" przy pisaniu postów.



No fakt magnez jest dobry ale napewno nie pomoze ci w momencie niedocukrzenia

A jak bys nie dal rady dojsc do pokoju bo cukier po wysilku by sie gwaltownie obnizal ?? ja tak mialem po jezdzie na snowbodzie w Austri mimo iz wziolem glukoze bo mialem cukier 50 zmeczenie bylo jednak silniejsze i zanim ta glukoza sie wchlonela stracilem przytomnosc na stoku

PS.Co do polskich znakow to wybacz ale twoja uwaga bylo troche niegrzeczna po prostu 6 lat mieszkalem w Niemczech i nie moge sie przyzwyczaic i tak sie ciesze ze nie robie prawie wogule bledow po polsku
Wysłany: 13-10-2003, 16:08
 
Temat: Znak cukrzyka
Podforum: Hyde Park
Wypowiedzi: 36
Wyświetlono 2971

Inne

Witam. Jestem wluczykijem od urodzenia, choc musze przyznac ze nie profesjonalnym fotografem. Zdjecia zawsze udaloawalo mi sie robilac ladne. Rok temu zaopatrzylam sie w SONY Cyber-shot 7.2 mega pizxels. do ktorego dokupilam rozne bajery typu lensy + lens adapter, filtry, tripod. Nie sprawdzalam rynku, co warto, czego nie dlaczego tak a nie. Zobaczylam wlasnie ten aparat u goscia na jednej z wypraw, widzac jak dziala, i co mozna do niego dokupic postanowilam to zrobic. Uwilebiam ten aparat, gdyz jest MALY, nawet z wszytkimi gadrzetami nie zajmuje duzo miejsca w porownaniu z duzymi kombajnami, ktore ludzie taszcza. Robi bardzo ladne zdjecia(opinia innych). Jak dlam mnie to wystarczy.
Osobiscie nie znam sie na fotografice az tak abym potrzebowala cos ekstrawanckiego , drogiego i duzego. Lubie miec aparat ktory bedac na stoku narciarkim moge go miec w kieszeni. Ten spelnia wlasnie taka funkcje.
Pozdrawiam cieplutko
Wysłany: Wt lut 21, 2006 1:45 pm
 
Temat: Inne
Podforum: Inne
Wypowiedzi: 4
Wyświetlono 1416

Pytania

Szanowny Panie, nalezy Pan do Zespołu, który w Sejmie zajmuje sie ratownictwem gorskim, w zwiazku z tym chcialam Pana spytac, jakie sa Pana odczucia w zwiazku z nowym projektem ustawy, swoja droga interesujacym szczegolnie narciarzy odnosnie obowiazku jazdy w kasku, zakazu picia na stoku i regulacjach dotaczacych oplat za akcje ratunkowa.
Czy uwaza Pan, ze pomysl zmuszania obywateli do jazdy w kaskach (pod grozba kary finansowej np.) jest dobry i bedzie skuteczny?
Jak sie ma zakaz spozywania grzanca na stoku do planow zezwolnenia na male piwo na stadionie?
Czy obywatele sami beda placic za akcje ratunkowe, gdy np. ruszyli w gory o nie tej porze dnia co trzeba, czy bez jakiegos sprzetu?
Dziekuje. Pozdrawiam. Zosia
Wysłany: w Wto, 07 Kwi 2009 10:06
 
Temat: Pytania
Podforum: Pytania

Obozy

Z tymi wylewnościami to tak mi się napisało, ale napewno będziecie kontynuować znajomości... albo nie

- szybko zleciało - bo wszystko, co dobre szybko się kończy,
- CZŁOWIEKI fajne - a najbardziej Sensei
- mało nas - bo chory byłem, a ludzie boją się braku śniegu, ale Wy pójdziecie w świąt głosząc dobrą nowinę, że śnieg jest tam, gdzie i my
- daleko do stoku - bo na obrzeżach miasta stoki są, a poza tym rozgrzewka to była
- dużo ludzi na stoku - przesadzasz Karmilka
- choroba - nie wybiera, ale na szczęście nam się przytrafiła 1-dniowa wirusówka, a nie grypa
- dyskoteki - czadowe były, tylko jakoś długo się rozkręcacie i biednych wychowawców ciągacie na parkiet, ale... będzie lepiej- myślę:)
Wysłany: 2 lut 2009, o 10:57
 
Temat: Obozy
Podforum: Obozy
Wypowiedzi: 13
Wyświetlono 261

Objawy i leczenie

Puchniecie moze swiadczyc o problemach z krazeniem, np o problemach z serduszkiem.

Paraliz moze byc spowodowanym, oprocz tego co podala Nina takze guzem.

Z tego co opisujesz, wyglada to na wylew. Co by jednak nie bylo szczurowi musi byc jak najszybciej udzielona pomoc.

Na forum SPS (http://www.sps.forall.pl) porad udziela weterynrz, zawsze mozna skonsultowac.

tematy o wylewie:

viewtopic.php?f=11&t=12308
viewtopic.php?f=11&t=13468

Dodane:

Na forum swinkowym znalazlam takie dane:

1) "Cztery Łapy" Lecznica Weterynaryjna Bartłomiej Kabała, os. Na Stoku 51 H - tel: 0 41 362 88 50,
2) Andrzej Kwieciński, ul. Wrzosowa (pod telegrafem)

Podobne niezle jesli chodzi o fretki, zawsze mozna zadzwonic i sie zapytac czy maja pojecie o szczurach.
Wysłany: Wto Cze 03, 2008 8:43 am
 
Temat: Objawy i leczenie
Podforum: Objawy i leczenie
Wypowiedzi: 14
Wyświetlono 788

Hyde Park

Panie Bajka,

krótkie porównanie tematów poruszonych przez nas:

Bajka:
viewforum.php?f=2126
goły tyłek na stoku, czyli typowe błoto sieciowe

Woźniak:
viewtopic.php?f=2911&t=538
to o zmianach w ministerstwach

Bajka:
viewtopic.php?f=2911&t=546
jakieś niewiadomo co o piłce ręcznej, w dziwnym stylu i bez składu.

Woźniak
viewtopic.php?f=2911&t=476
o zmianach w ustawie o IPN

potrzeba więcej przykładów? Panie, Kacprze jest Pan zmorą tego portalu, zalecam nieco powściągliwości i zajęcie się innymi rzeczami niż wklejanie głupich tematów. Proszę książki poczytać, z dziewczyną do kina iść, psa na spacer wyprowadzić.
Wysłany: w Pią, 13 Lut 2009 10:54
 
Temat: Hyde Park
Podforum: Hyde Park

Nasi pupile

Wróciłam do Was Stęskniłam sie strasznie, zaległości w czytaniu mnóstwo i chyba jednak nie prędko pójde dzisiaj spać

Jednak pojeździłam na desce z czego sie bardzo ciesze, bo wyszlifowałam to, czego sie nauczyłam w zeszłym roku i wreszcie jestem zadowolona z siebie na stoku.
Do 'strat' można zaliczyć:
-6 paznokci straconych w walce z felernym zapięciem
-braki w wierzchnich warstwach skóry na palcach- przyczyna jak wyżej
-kolano (to od wyskakującej rzepki) we wszelkich kolorach tęczy, obecnie fioletowe
-obite cztery litery

Więc nie jest tak źle Kolanka na desce nie bolały ani troche, aż sie dziwiłam

Szczurzaste mają sie dobrze. Oblazły mnie jak szalone, urosły (zwłaszcza Coco, Choco, Elishka i Croppa) i chyba sie stęskniły za mną, bo nie odstąpiły mnie na krok.
Debi miała 2 dni temu jakieś dziwne zawahanie i troche sie Nią martwie, ale po wczorajszych lekach ma sie dobrze i mam nadzieje, że tak pozostanie
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 8:28 pm
 
Temat: Nasi pupile
Podforum: Nasi pupile
Wypowiedzi: 1465
Wyświetlono 18045

XX edycja Gitarą i Piórem w 2008 w Borowicach

W tym roku odbędzie się w Borowicach XX edycja Gitarą i Piórem w dniu 25 lipca 2008 r. (piątek).
Na scenie wystąpią zaproszone gwiazdy, m.in.: Soyka Trio, Andrzej Sikorowski i Maja Sikorowska z zespołem, Wolna Grupa Bukowina, Rafał Nosal z zespołem Bohema, i inni. Początek o godzinie 18:00. Wstęp wolny. Wolna scena od 24:00.

Więcej o historii Gitarą i Piórem w Borowicach tutaj: http://www.borowice.pl/pl/15.html

Galerie zdjęć z poprzednich edycji znajdują się tutaj:

2006: http://www.borowice.pl/gal/2006/GiP/index.htm
2007: http://www.borowice.pl/gal/2007/GiP/index.htm

W dniu 26 lipca 2008 r. o godzinie 19:00 pod Kaplicą Św. Anny na stoku Grabowca odbędzie się koncert, w którym wystąpią:
Jenny Weisgerber http://jennyweisgerber.de/ oraz Colin Bass (grupa Camel) http://colinbass.com/ http://pl.wikipedia.org/wiki/Colin_Bass
Wstęp wolny.

W dniu 27 lipca 2008 r. (niedziela) przy Kaplicy Św. Anny odbędzie się uroczysta msza polowa, po której odbędzie się festyn odpustowy przy Lubuszaninie. W trakcie festynu odbędzie się loteria fantowa, a zgromadzone środki będą przeznaczone na dalszą renowację Kaplicy Św. Anny.

Galeria zdjęć z poprzednich koncertów i festynów odpustowych znajduje się tutaj:

2006: http://www.borowice.pl/gal/2006/Odpust-Sw-Anny/
2007: http://www.borowice.pl/gal/2007/Festyn_Sw.Anny/

Zapraszamy wszystkich bardzo serdecznie do Borowic na ostatni weekend lipca 2008 r.!
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 9:05 am
 
Temat: XX edycja Gitarą i Piórem w 2008 w Borowicach
Podforum: Gitarą i Piórem
Wypowiedzi: 69
Wyświetlono 13963

Prawo

Pozdrawiam wszystkich jako nowa (i zielona ;-)) użytkowniczka forum.

Mamy z partnerem na oku działkę siedliskową w małopolskiej wsi, w Beskidzie. Gmina nie ma zatwierdzonego planu zagospodarowania przestrzeni, czyli będzie trzeba wystąpić o decyzję w tej sprawie. Na działce już stoi stary dom, jest też spora część rolna, sad i las. Działka leży w obrębie osiedla w tej wsi. Nikt w bezpośrednim sąsiedztwie nie prowadzi tam DG, przynajmniej legalnie tak to wygląda.

Chcemy uruchomić działalność gospodarczą (DG) na tej działce. I tu pytanie:

1. Czy muszę prosić w gminie o zezwolenie na prowadzenie jakiegokolwiek typu DG na tej działce czy też zezwolenie jest wymagane na niektóre typy DG?

2. Które przepisy prawa określają, jaką działalność gospodarczą mogę tam uruchomić BEZ proszenia o zezwolenie od sąsiadów?

3. Gdzie znaleźć oficjalny wykaz tzw. uciążliwych działalności gospodarczych?

4. Czy zmiana charakteru fragmentu działki np. z rolnej na usługową jest trudną procedurą? Tutaj mamy grunty klasy IV, w górach, na stoku północnym. W bezpośrednim sąsiedztwie wszystkie rolne działki są nieuprawiane! Zarastają chwastami...

Będę wdzięczna za pomoc i wskazówki oraz odnośniki do przepisów prawa :)
Wysłany: Pn, 1 paź 2007, 22:46
 
Temat: Prawo
Podforum: Prawo
Wyświetlono 942

Hobby/czas wolny

Widzę że tamat nie cieszy się zbytnim powodzeniem a myślałem widząc ilość ludzi przy stoiskach ze sprzętem narciarskim że będzie wręcz odwrotnie.
Żeby ułatwić komuś takiemu jak ja, napiszę jak było na stoku Cieńków...
Jest w sumie 5 tras
-około 100 metrowa polanka, na której uczą sie przeważnie dzieci. Napisałem przeważnie bo dorosłych też nie brakowało. Wyciąg kosztuje o,50 PLN
-obok około 200 metrowy wyciąg też bardzo łagodny, 1 PLN za wjazd.
-na dwa wyciągi obok po tej samej stronie drogi nie dotarłem bo byłem z dziećmi a tam już dla nich za trudno.
-po drugiej stronie ulicy jest nowy wyciąg około 600-700m. Szeroki, łagodny, koszt wyjazdu 2,70 PLN. Na tym wyciągu wykupujemy kartę (kaucja 10PLN) jeżeli nie wykorzystamy wszystkich zjazdów, reszta zwracana jest przy oddawaniu karty.
Oczywiście instruktorów pełno. Koszt za godzinę od osoby 60 PLN, za dwie 80 PLN. Wypożyczalnie sprzętu, jedzenie, toalety, wszystko na miejscu. Parking na cały dzień 5 PLN. Wypożyczenie kompletu (narty, buty, kijki) dla osoby dorosłej 30 PLN, dla dziecka 25 PLN.
Jeżeli komuś pomogłem to świetnie, bo sam czekałem tu przed wyjazdem na informacje ale jak widać mało narciarzy na forum
Wysłany: Pn sty 12, 2009 5:22 pm
 
Temat: Hobby/czas wolny
Podforum: Hobby/czas wolny
Wypowiedzi: 5
Wyświetlono 687

Pogaduchy

Mam nietypowy problem, moja mama jest od jakiegoś czasu ciężko chora, może zacznę od początku:
W kwietniu zeszłego roku mama miała wypadek, na stoku wpadł na Nią narciarz, upadła uderzając głową o kamień, od tego czasu ma problemy z błednikiem. We wrześniu już zaczęła prowadzić samochód, niby wszystko ok gdy nagle w grudniu sparaliżowało Jej nogę, zrobiono prześwietlenie, wykazało pęknięcie zrośnięte kości śródstopia, wyglądało na nawrót kontuzji. Wsadzono nogę w gips, tydzień temu gips zdjęto.
Kolega zasugerował problemy z kręgosłupem, lekarze nie mogli znaleźć przyczyny. Od wczoraj mama leży plackiem, nie może się ruszyć, ma co chwile skurcze w okolicy kręgosłupa, w związku z czym, wiem, że kilka osób ma w posiadaniu książkę o ziołach, prosiłabym o jakieś wskazówki - coś na kontuzje, problemy z kręgosłupem, coś rozkurczowego, wyciągającego chorobę z tych okolic. Jak stosować, w jakich ilościach, na ile czasu, w jakich odstępach czasowych i jak długo oraz jak przygotować taki specyfik.
Wysłany: Nie Sty 30, 2005 4:17 pm
 
Temat: Pogaduchy
Podforum: Pogaduchy
Wypowiedzi: 17
Wyświetlono 174

Grudniowy spacer w Góry Izerskie

Przed sylwestrem (30.12.07)wybrałem się na małą wędrówkę w Góry Izerskie - do nich mam zaledwie 15km , start w Świeradowie Z. obok najdłuższej hali spacerowej pod dachem-czyli tamtejszego domu zdrojowego. W samym mieście pogoda znośna lekkie opady śniegu ale wokół szaro, temperatura ok. -2. Ruszam godz. Około 9.00 do schroniska na stoku dotarłem po niecałych 2h bo zachciało mi się korzystania ze skrótów które były zasypane śniegiem w dodatku tuż przed schroniskiem niespodzianka budowa górnej stacji wyciągu linowego na Stóg Izerski i zmiana przebiegu czerwonego szlaku, wszystko by było ok. gdy by nie to iż nie było żadnych znaków a na górze widoczność spadła do 30-50m, po niewielkich trudach dotarłem do schroniska gdzie wypiłem gorącą kawę z termosu odpocząłem i powrót gdyż czas mnie gonił niestety praca ale nie żałuje było miło czyste zdrowe powietrze . Spróbuje zamieścić kilka fotek ( proszę się nie sugerować datą na zięciu zapomniałem ustawić w aparacie ups… ……
Wysłany: Pon Sty 07, 2008 9:05 pm
 
Temat: Grudniowy spacer w Góry Izerskie
Podforum: Relacje i planowane wyprawy w góry
Wypowiedzi: 11
Wyświetlono 1600

Wydarzenia w kraju

Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych ma zaszczyt zaprosić na cykl imprez jedynych w swoim rodzaju. Wąskie drogi, piękna okolica i kultowy Ikarus 280. Co pół roku odbywać będziemy wycieczki po najciekawszych i najbardziej tajemniczych rejonach Krakowa jak i miejscowości podkrakowskich. Na początek proponujemy kilkugodzinną przejażdżkę po północno - wschodnich rubieżach Krakowa bieńczyckim Ikarusem 280 BK244. Impreza odbędzie się w niedziele, w dniu 26 września 2004 roku, zbiórka o godzinie 9:45 pod bramą Zajezdni Bieńczyce. Trasa przejazdu będzie wiodła w rejony, w których od dawna albo w ogóle nie widziano przegubowych Ikarusów:

Zajezdnia Bieńczyce - Makuszyńskiego - Kocmyrzowska - Darwina - Cmentarz Grębałów - Darwina - Poległych w Krzesławicach - Osiedle Na Stoku - Architektów - Kocmyrzowska - Kocmyrzów ( budynek dawnej stacji kolejowej ) - Czulice - Wróżenice - Sawy Calińskiego - Stopki - Kościelnicka - Cło - Brzeska - Wolica most - Niepołomice ( dawna pętla w centrum miasta oraz w puszczy ) - Wolica most - Drożyska - Wyciąska - Igołomska - Rzepakowa - Przylasek Rusiecki - Rzepakowa - Igołomska - Pleszów - Igołomska - Dymarek - Kujawy - Dymarek - Karowa - Branicka - Kąkolowa - Truskawkowa - Kłosowa - Chałupki - Kłosowa - Truskawkowa - Kąkolowa - Branicka - Suchy Jar - Nadbrzezie - Igołomska - Pleszów - Igołomska - Jeziorko - Ruszcza - Za Górą - Tunel ( przejazd przez tunel pod stacją Kraków Nowa Huta ) - Wadów Tunel - Spławy - Węgrzynowicka - Węgrzynowice - Węgrzynowicka - Spławy - Glinik - Bystronia - Łuczanowice - Łuczanowicka - Lubocka - Blokowa - Ujastek - CAHTS - aleja Solidarności - Wańkowicza - Makuszyńskiego - Zajezdnia Bieńczyce.

Uwaga, trasa przejazdu oraz autobus mogą ulec zmianie!

Koszt imprezy: 20 złotych. Chętni proszeni są o zgłaszanie sie pod adresem pavlack@skrzynka.pl
Wysłany: wtorek, 21 września 2004, 13:47
 
Temat: Wydarzenia w kraju
Podforum: Wydarzenia w kraju
Wyświetlono 603

snowboard

ja pierdolę juliany... warunki tam są uwsteczniające.lokalizacja taka że jest permanentny lód do tego chujowy kąt, jakieś kurwa żleby, pagóry, a zaraz potem ostre spadki terenu no i oczywiście legendarna dziura co to kiedyś udawała half pipe.ale to nie wszystko. Nie mam zamiaru dołączać do grona tych co wszędzie wypisują że "w tym kraju nic nie może się udać" , bo to oczywista nieprawda.Wszyscy znamy ludzi którzy pokazują że "nawet" w Polsce można coś zrobić, stworzyć.Ale zastanawia mnie dlaczego znalazła się energia i fundusze żeby zbudować te wszystkie przeszkody na Julki (za to duży respect ! ) a nie było już komu zadbać aby były w dobrym stanie. Przez większą część zeszłego sezonu leżały przecież powywracane na stoku rdzewiejąc i niszczejąc.Skandaliczny wręcz przykład to double kink.Pamiętam że jeździłem na nim chyba jako jeden z pierwszych dzień czy dwa po wkopaniu i jakość przeszkody była doskonała. A kiedy postawiono ją na BK miesiąc potem to już spokojnie mogła robić za C rail - tak była pokrzywiona a spojenia na łamaniach poprostu pękły. I zastanawia mnie dlaczego w Zieleńcu czy w Zakopanem da się a u nas nie ? I wiem że polacy potrafią jibbować po byle czym ale czemu kurwa muszą jibbować po byle czym ?

Jeżeli tylko będę w stanie, pomogę w każdej akcji ustawiania czy kołowania przeszkód na BK ale zastanawiam się czy nie będzie z większym sensem jazda z Krakowa do Zakopanego niż z Bielska do Szczyrku

co nie zmienia faktu że dubeltówka na BK jest najlepszą przeszkodą świata a wczesnowiosenne sesje na BK to najlepsze jeżdżenie jakie można sobie wyobrazić
Wysłany: Śr, 29 paź 2008, 14:07
 
Temat: snowboard
Podforum: snowboard
Wypowiedzi: 60
Wyświetlono 1369

Chirurg

Witam.
w zeszlym roku mialam maly wypadek na stoku (narciaz we mnie wjechal) kolano napuchlo i zrobil sie krwiak
pozniej ciagle rzezilo i przeskakiwalo w tym stopniu ze niekiedy osoba obok mnie slyszala przeskoczenie.gdy caly siniec zszedl przez pewien czas po nagrzaniu kolana(kapiel)pojawial sie mniejszy ktory zanikal .zrobilam usg

zachylek nadrzepkowy wypelniony niewielka iloscia plynu stawowego,maziowka bez cech przerostu staw rzepkowy udowy o zachowanej
kongurencji,powierzchnie stawowe pokryte nieco nieregularna prawidlowej grubosci chrzastka,wiezadlo wlasciwe rzepki o zachowanej
ciaglosci i strukturze,wiezadlo poboczne piszczelowe i strzalkowe o zachowanej ciaglosci i strukturze, trojkat lekotki bocznej pelny o regularnej echegenicznosci,trojkat lekotki przysrodkowej o regularnej echogenicznosci,wiezadla krzyzowego przedniego i tylniego oraz
cysty bakera nie uwidoczniono.

Lekarz powiedzial ze nic mi nie jest mam tylko biegac aby wzmocnic nogi przed kolejnym sezonem.
z czasem faktycznie sie polepszylo lecz dalej nie moge klekac gdyz odczowam wtedy przeszywajacy bol ktory po krotkim czasie mija a kolano jest strasznie wrazliwe na stukniecia w obrebie srodka.
Miesiac temu kolezanka odsowajac krzeslo trafila mnie centralnie w kolano bol byl okropny a objawy znow sie nasilily.
kiedy mam podwyzszona temp odczowam bole w kolanie
Wysłany: 2008-11-26, 15:26
 
Temat: Chirurg
Podforum: Chirurg
Wypowiedzi: 1
Wyświetlono 105

Ogłoszenia ważne i ważniejsze

Wiesz, te wszystkie porównania dają jakiś pogląd na to, jak postrzegasz całą sytuację, ale to nie jest ani jazda na nartach, ani obsługa excela. I na pewno powoduje to mniejsze straty niż narciarz-amator na stoku

Wiadomo że to tylko gra, każdy postrzega ją inaczej, na co innego kładzie nacisk i czego innego wymaga od siebie i od innych. Na pewno kluczem do całej sytuacji jest trochę luzu.

Jeśli cokolwiek miałoby przynieść efekty, to moim zdaniem ustawienie w grze ogłoszeń (takie wyskakujące /po logowaniu do gry/ okienka) z bardzo uproszczonym kursem dobrego zachowania i komunikacji (bo z tego co wiem, to tylko dodatkowe pliki .html do napisania), ale takiego naprawdę konkretnego. Z bardziej pomyślanych rzeczy - to samo, ale stojący enpec w lokacjach początkowych oraz często odwiedzanych, który również tłumaczyłby ludziom, jak mają się zachować. To moim zdaniem daje jakieś szanse na rozwiązanie problemu. Plus tego ludzie, którzy potrafią innym wytłumaczyć istotę sprawy bez powodowania konfliktów. Regulamin i poradniki na stronie nie są chyba poczytnymi dziełami, tak mi się wydaje.

Takie subtelne reklamowanie odgrywania postaci w samej grze, czyli tym wokół czego się kręcimy, wydaje mi się skuteczniejsze niż system kar albo rozszerzanie regulaminu.
Wysłany: 2009-01-16, 16:23
 
Temat: Ogłoszenia ważne i ważniejsze
Podforum: Ogłoszenia ważne i ważniejsze
Wypowiedzi: 44
Wyświetlono 1526

Napisz do Redakcji

Pozdrawiam Redakcję ze stacji narciarskiej Polczakówka!

Już od dwóch tygodni korzystam ze stoku narciarskiego Polczakówka w Rabce Zaryte. Przed wyjazdem do Rabki śledziłem pokrywę snieżną na rabczańskich stokach i byłem zaniepokojony grubością pokrywy snieżnej jaką podajecie w swoich komunikatach. Po przyjeździe do Rabki okazało się że stok jest przygotowany wspaniale. Pokrywa na stoku wynosi od 50 do 100 cm ubitego sniegu ( a nie jak podajecie 7 cm !!!!! ). Stok jest codziennie ratrakowany, oświetlony i śniezony przy temperaturach minusowych. Jest to najlepszy stok narciarski w Rabce, atmosfera wspaniała, obsługa uprzejma i miła. Na miejscu jest profesjonalny serwis i wypożyczalnia sprzętu sportowego.

Musicie zatem bardziej się starać podając komunikaty śniegowe ponieważ wprowadzacie narciarzy w błąd. Nie można podawać pokrywy śnieżnej na poziomie 7 cm skoro jest tam 50-100 cm śniegu na stoku. Tak działający serwis staje się nie wiarygodny a co zatym idzie ludzie przed wyjazdem dostaną ataku serca, że ciężko zarobione pieniądze na wyjazd zmarnują się skoro nie będą mogli pojeździć na nartach.

Pozdrawiam narciarz.
Wysłany: 10 lut 2009, o 20:17
 
Temat: Napisz do Redakcji
Podforum: Napisz do Redakcji
Wyświetlono 155

Polska

chcę podac dane z 3.01.2009 r.
20:32:59
na stoku fulll ludzi, kolejki do kas - informacja że stok jest niedopracowany dopiero widnieje na szybie kasy - dowiadujesz się po odstaniu 30 minut. Dochodząc do kasy możesz się dowiedzieć, iż w tej kasie oddaje się tylko pieniądze z zastawu za karnety - a karnetu nie kupisz - widoczna była radość ludzi, którzy dowiedzieli się o tym po 30 minutach stania w kolejce, karnety elektroniczne się "zacinają" jak nie masz paragonu na zakup paragonu, to jesteś "przestępcą- fałszerzem karnetów" JAkość trasy przedstawia wiele do życzenia - dzis ratraki ( i chyba wcześniej także nie pracowały- brak jakichkolwiek śladów pracy nawet na obrzeżach trasy) Liczne muldy, grudy lodu jak byś wysypał z wywrotki i rozgrabił - grudy ruchome gęsto "ułożone" - Ciasnota uniemożliwia sensowną bezpieczną jazdę. Widoczne liczne obszary lanego lodu ( chyba polewali stok a nie naśnieżali) Na 70% stoku liczne dorobne lużne kamyczki - jak by ktoś specjalnie rozsypał - w zasadzie jest to raczej spowodowane brakiem naśnieżania. Parking duży nie zorganizowany - usytuowany na lekiej pochylości- podłoże jak z tłucznia kolejowego- brak jakiejkolwiek organizacji. Ogólna ocena - stok i obsługa do bani.
Wysłany: 4 sty 2009, o 21:34
 
Temat: Polska
Podforum: Polska
Wypowiedzi: 4
Wyświetlono 228

Forum ogólne

WRÓCILIŚMY!!!... niestety, to już koniec tego uroczego i pod wieloma względami wyjątkowego wyjazdu.
Agent "Doświadczona instruktorka" melduje:
Od czasu ostatniego meldunku agenta pod kryptonimem "nazwa, nazwa jaka nazwa" zmieniło się wiele...
Zimówka stała się zimówką a nie wiosnówką/jesieniówką. Śnieg, mróz, tzw piździawa jako nieomylny znak, że jesteśmy na grzbiecie, na stoku, w jarze albo w dolinie.
Grupa była roztańczona i rozśpiewana ["Tańczy, tańczy, tańczy kursant tańczy"] - co zaowocowało zmianą nazwy na "Rewasz Extreme DANCE expedition"
No i właściwie przestała jęczeć,a zaczęła sypać złotoustymi tekstami.
Moje ulubione, na szybko:

Przed manewrami ogniowymi:
- Mateusz, pożyczysz mi świeczkę?
- Nie, bo chcę wygrać!
...
- Zaraz wam coś powiem, tylko muszę Wam coś powiedzieć.
...
- "Amatorzy stromych podejść nie mają czego szukać w Beskidzie Niskim"...
...
De czasownia i schrptsm
...
- Kiedy w końcu była ta unia barska?
...

cd nastąpi, jak trochę ochłonę... jestem umyta, mam czyste włosy, suche nogi i czuję w związku z tym ogólny niepokój i dyskomfort...
Pilnie oczekuję na meldunki pozostałych uczestników! Żyjecie?
do zobaczenia w środę
Instrukcje szczegółowe wkrótce:)
Wysłany: 2009-02-15, 11:54
 
Temat: Forum ogólne
Podforum: Forum ogólne
Wypowiedzi: 139
Wyświetlono 2297

Tabor KM

Nieźle ten wątek odszedł od zasadniczego tematu - od autobusów piętrowych (czyli chyba największego możliwego taboru) do nysek (czyli najmniejszych pojazdów, jakie woziły pasażerów w komunikacji zbiorowej). Chyba na zasadzie "skrajności się przyciągają"
A jeśli już jesteśmy przy nyskach - pamiętam, że w czasach mojego głębokiego dzieciństwa (druga połowa lat '70) po Krakowie jeździły nyski i to na liniach MPK. Było tych linii 6, miały numery od M-1 do M-6. Niektóre z nich miały pętlę, co ciekawe, na Rynku Głównym, który już wtedy był wyłączony z normalnego ruchu samochodowego. Cena biletów była horrendalnie wysoka (jeśli dobrze pamiętam, to 2 razy wyższa od taryfy pośpiesznej i 4 razy wyższa od zwykłej), pomimo to M-ki, jak je nazywano, cieszyły się dużą popularnością. Jak wyczytałem na oficjalnej stronie krakowskiego MPK w dziale historycznym, zostały wycofane z ruchu ze względu na problemy z częściami zamiennymi (po prostu często się psuły).
Nyskarze byli w Krakowie również w latach '90 na liniach prywatnych, których w Krakowie w granicach miasta nigdy nie było zbyt wiele. Większość z tych linii albo już nie istnieje, albo przerzuciła się na lepszy tabor. Ale w Nowej Hucie, na trasie os. Na Stoku - os. Dywizjonu 303, kursuje nadal ostatnia linia obsługiwana w całości wiekowymi nyskami - prywatny przewoźnik "AS".
Wysłany: sobota, 29 listopada 2003, 04:03
 
Temat: Tabor KM
Podforum: Tabor KM
Wypowiedzi: 108
Wyświetlono 9592

Wydarzenia w kraju

Gazeta Wyborcza>Kielce>17.01.2005

Cytat:Jedną z atrakcji XIII Finału WOŚP w Kielcach będzie licytacja tramwaju. Tramwaj na tę licytację postanowił zdobić prof. Kelles-Kreuz, autor projektu połączenia linią tramwajową osiedli Ślichowice i Na Stoku. Chce w ten sposób pokazać mieszkańcom, że tramwaj bardzo dobrze pasuje do tego miasta, Z pomocą przyszło MPK w Krakowie, które postanowiło podarować wagon typu N105. Normalnie, wagon ten przeznaczony był już na złom, ale jego stan pozwala na dalszą eksploatację. Dziennikarze Echa Dnia, gazety związanej ze sztabem WOŚP po cichu liczą, że tramwaj zakupi MPK w Kielcach, ale możliwe, że przewoźnik nie będzie brał udziału w licytacji. Może się jednak zakończyć tak, że szczęśliwy nabywca tramwaju przekaże go dla MPK, rozpoczynając jednocześnie pierwszy rozdział historii tramwajowej w Kielcach.



Busferie wylicytowało tramwaj

Biuro Turystyczne Busferie wylicytowało tramwaj sprowadzony do Kielc z inicjatywy "Echa Dnia" na finał XIII Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ważący 19 ton pojazd podarowało orkiestrze krakowskie MPK, Busferie zakupiły go za 4400 zł. Zostanie przeniesiony sprzed KCK na teren przy ul. Czarnowskiej, obok dworca PKS. - Urządzimy tam filię naszego biura, a także punkt informacji turystycznej - zapowiada Jan Tarnawski, współwłaściciel Busferii.
Wysłany: niedziela, 16 stycznia 2005, 19:53
 
Temat: Wydarzenia w kraju
Podforum: Wydarzenia w kraju
Wypowiedzi: 230
Wyświetlono 24766

Na luzie :-)

Chuck nORRIS

Chuck Norris potrafi pogryźć wodę.

Chuck Norris potrafi wstać i zobaczyć jak siedz

Co Chuck Norris robi codziennie rano przed śniadaniem? Mówi słońcu: wstawaj!

Chuck Norris wyprzedził swoją epokę, następnie obszedł ją dookoła, zaszedł od tyłu

Po obejrzeniu The Ring przez Chucka, głos w słuchawce zginął po 7 dniach

Chuck Norris potrafi jeździć na stoku narciarskim pod prąd.

Chuck Norris potrafi powiedzieć "Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą" w 0,24 sec.

Jeśli szukasz jakiejś informacji, korzystasz z Google. Google pyta Chucka Norrisa.

Chuck Norris potrafi grać w bierki przez telefon.

Jezus potrafi zamienić wodę w wino. Chuck Norris potrafi zamienić bobra w taboret.

Panoramix poznał przepis na magiczny napój od Chucka Norrisa

Przyczajony Chuck, ukryty Norris
Wysłany: 31.03.2008 (Pn) 18:00
 
Temat: Na luzie :-)
Podforum: Na luzie :-)
Wypowiedzi: 1071
Wyświetlono 126129

Korespondencja

La Divina,
Oglądałam sobie Pani zdjęcia z nart...I postanowiłam się podzielić z Panią tą refleksją.

Boski jest ten sport,prawda? Nauczyłam się go 3 lata temu i pokochałam od razu...Miłością odzwajemnioną..
Jak kupiłam buty narciarskie to zrobiłam ich zdjęcie i wysyłałam smsy z informacją "Moje pierwsze buty" Narty kupiłam latem i jak szłam z nimi Marszałkowską, to ludzie się za mną dziwnie oglądali hihih A jeden pan nawet zapytał "Co? Będzie padać,tak? " A ja byłam dumna jak paw, że niosę swoje pierwsze narty.

W tym roku miała byc Austria,ale z racji braku urlopu była Wierchomla.Nic to...Ważne jest to,że jak jest śnieg,słońce i długi zjazd z prędkością -to jest to!!!!Tego uczucia nie da się do niczego porównać..A grzaniec na stoku smakuje tak,jak nigdzie indziej...I to cudowne zmęczonie po odpięciu nart..Bosko!!!!!!!!

Życzę Pani i sobie jak najdłuższego jeżdżenia na nartach!!!

Pozdrawiam serdecznie,
Rudi.
Wysłany: N, 08.02.2009 14:38
 
Temat: Korespondencja
Podforum: Korespondencja
Wypowiedzi: 1
Wyświetlono 371

Canon S5 czy Lumix FZ18

Cytat: ad. 3. jak dla mnie akumulatorki typu aa sa akurat lepsze od takich pojedynczych dedykowanych akumulatorow, bo wszedzie je dostaniesz i jadac na wycieczke nie musisz sie specjalnie martwic o zasilanie. ni i oczywiscie sa o wiele tansze:)



Taa.. już widzę jak w polowie drogi np. na Giewont podchodzisz do kiosku "Ruchu" na stoku/szlaku i kupujesz cztery nowiuteńkie i cieplutkie paluszki (alkaiki lub inne powery) - bo Twoje akumulatorki akurat zasłabły na mrozie

Też pstrykam FZ 18 i powiem Ci tak kolego: zakup drugiego (nie za mocno wyżyłowanego) akumulatora z procesorem ładowania - to może i droga impreza, ale jednorazowa, a mozesz mi wierzyć że nawet przy -20'C taki akumulatorek, trzymany w ciepłej kieszeni gdzieś przy ciele, zawsze uratuje ci te conajmniej kilkadziesiat ujęć, które stracisz na "paluszkowych" akumulatorkach.
Moje doswiadczenie dotychczasowe z "paluszakami" było takie: do aparatu potrzebne były mi dwie sztuki. Zakupilem więc 4 sztuki 2700 - żeby dobry, na długo starczajacy prąd mi trzymały... Efekt był taki, że podczas kiedy pstrykałem tymi dwoma w aparacie (wcale nie w niskich temperaturach), dwa "zapasowe" zdążyły się przynakmniej w połowie rozładować... W chwili kiedy były na prawdę potrzebne, zostawałem "bez prądu" - i nie zdarzyło mi się wtedy nigdy, znaleźć w pobliżu choćby kiosk ruchu z paluszkami...
Także mam jakieś doświadczenie, używałem i tego i tamtego rozwiązania... - jestem za akumulatorami dedykowanymi - zwłaszcza jeżeli są wyposażone w procesor ładowania, który nie pozwala na ich samoczynne rozładowanie
Wysłany: Wto 12 Lut, 2008 00:32
 
Temat: Canon S5 czy Lumix FZ18
Podforum: Cyfrowe kompakty
Wypowiedzi: 57
Wyświetlono 13914

Co wybrac - NIKONA D50 - D40x - CANON EOS 350D

Cytat:
Zalezy, co lubisz. Widoczki, czy zblizenia. Moze mala reporterka. Tu wchodzi kwestia ogniskowych i swiatlosily obiektywow. To mial Komor na mysli.
Obiektywy to niestety spory wydatek, a korpus jest tylko skromnym dodatkiem do nich. Nawet taki z wysokiej polki.
Wojenka nikon vs. canon to nic nowego, bo zazwyczaj konczy sie na tych aparatach, bo jest najwiekszy wybor szkiel do nich. Ja obecnie preferuje nikona, bo lepsze korpusy canona sa dla mnie zbyt drogie. Wczesniej bylem uzytkownikiem canona wlasnie.



CO lubie... No wlasnie... Tego chce sie dowiedziec kupujac aparat z polki amatorskich
Tak na serio, Patrze napewno pod kontem "reporterskim" z faktu jezdzenia czestego a w tym roku jeszcze czestszego.
Ludzie, miasta, ulice. Otoczenie. Miasto, zycie w poblizu.
Tak jak napisalem z racji zainteresowan sportowych napewno bede z aparatem na stoku, na torach rowerowych.

Znalazlem opinie ze kupic najtanszy korpus jaki znajde, a dobry do tego najlepsze szklo na jakie mnie stac... I patrzac przez pryzmat tej opinii wychodzi mi d50 plus naprawde dobry obiektyw...
W pierwszym momencie kiedy powiedizalem kupuje lustrzanke - pomyslalem Canon. Jednak czytam, przegladam, czytam... Coraz bardziej sklaniam sie jendak w strone Nikona... No kurde... Dramat - tez tak mieliscie???
A moze na poczatku tak bardzi sie tym nie zameczac? Tylko kupic robic poznawac inne i decydowac przy pierwszej przesiadce? Moze taka droga? Co sadzicie?
Wysłany: Pią 08 Lut, 2008 22:41
 
Temat: Co wybrac - NIKONA D50 - D40x - CANON EOS 350D
Podforum: Pomagamy w wyborze lustrzanki cyfrowej
Wypowiedzi: 27
Wyświetlono 2022

SS i Waffen SS

Cytat:
Cytat:chyba jednak ss było używane do innych celów niż oddziały komandosów (patrz dzisiejszy "Grom") :?



we wrzesniu 1943 Mussoliniego odbijaja oddzial ss (Pod dowodztwem Ottona Skorzennego) hotel na stoku gory z prowadzaca jedynie kolejka linowa zostaje sprawnie zdobyty przez oddzialy ladujace szybowcami Mussolini uwolniony zadnych ofiar .....czy to nie bylo zadanie specjalne godne miana komandosow . Przypuszczam ze na pewno bylo jeszcze pare tak slawnych akcji ss



Zgoda, ale Skorzenny to inna sprawa. SS jednak specjalizowało się wg mnie bardziej w eksterminacji podbitych narodów i pilnowaniu władzy NSDAP.
Dopiero pod koniec wojny (1943-45) okoliczności zmusiły SS do sformowania oddziałów, które przeprowadzałyby akcje jak komandosi (Mussolini, syn regenta Węgier, opanowanie wzgórza zamkowego w Budapeszcie)

Wydaje mi się, że desant na Kretę (pierwsze zastosowanie komandosów na dużą skalę w DWS) przeprowadziło nie SS tylko Wehrmacht :?
ale mogę sie mylić...
Wysłany: Pt 19 wrz, 2003 20:06
 
Temat: SS i Waffen SS
Podforum: SS i Waffen SS
Wypowiedzi: 98
Wyświetlono 6405

Wyjazd na narty

Cytat: Chcialem zapytac czy macie jakies doswiadczenia w zwiazku z tym. Np. co zrobic albo czego nie robic na stoku, na co zwrocic uwage przy wyjezdzie na narty?

Mi do glowy przychodzi kilka spraw:
- glukometr zabezpieczyc przed zimnem - moze w zimnym plecaku/kurtce oziebic sie i nie wlaczyc?
- pen - w lepiej w sztywne (fabryczne?) opakowanie zabrac na stok - przy upadku moze sie zbic, stluc?
- zapasowe igly - moze byc wiecej sytuacji typu "dziwne okolicznosci do podania insuliny" - moze wtedy wyniknac koniecznosc czestszej zmiany igly
- dawka insuliny - zmniejszyc o ok. 20% dawke przed wyjsciem na stok
- zapasowe kostki cukru w dobrze zabezpieczonym pojemniku - moze wyniknac koniecznosc szybkiego podania cukru na stoku - wtedy niezastapiona kostka cukru moze wiele uratowac



Ja cukier też zmniejszam o więcej niż 20%, biorę ok. 50%. Potem do posiłków na stoku też połowa tego co zwykle. No i trzeba pamiętać o obniżeniu bazy.
Najbardziej niebezpieczne na stoku jest hipo, co prawda nigdy nie miałem, ale cukier zawsze ze mną był. Co do zamarzania insuliny, to ja wkładałem ją w jakieś grube rękawiczki, wyjmowałem tylko w cieple w knajpie i nic się nigdy z nią nie działo.

Jeżeli stłuczesz pena, to jeszcze nie koniec świata. Mając na noclegu zapasowy jakoś przeżyjesz. Zabranie ze sobą 1 zapasowej igły też trudne nie jest.
Udanego szusowania.
Wysłany: 20-01-2009, 11:08
 
Temat: Wyjazd na narty
Podforum: Wysiłek fizyczny
Wypowiedzi: 11
Wyświetlono 307