Znałem kiedyś takiego Szymona Moskwę, który w 2002 roku zapisał się do Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej. Był tylko rok czasu, bo tak działał ludziom na nerwy, że wszyscy mnieli go dośc już w pierszym dniu, kiedy się pojawił. Wszystko wiedział, jaki wagon z którego roku, kto prowadził, co jał na śniadanie, wszystkie szczegóły i szczególiki. I mało tego, swoją wiedzę przekazywał na siłę. Raz ktoś nie wytrzymał i powiedział "Szymon, jak będziemy chcieli to wiedziec, to się ciebie zapytamy". Na TWB zamieścił raz 100 zdjęc, oni usunęli 70 z nich, a on je dodał jeszcze raz, na co oni go zablokowali. Pamiętam, jak publicznie, w księdze gości MZK Grudziądz podawał adres do pewnego miłośnika z Warszawy, który jak się o tym dowiedział, to był gotów sprac go na kwaśne jabłko. Odbijałem mu kiedyś zdjęcia pewnego Niemca z 1996 roku, a on je umiescił na TWB jako swoje. Kiedyś też robiłem fotomontarze wspomnianej linii do Łasina, której tak na prawdę nie byłem orędownikiem, bo wiadomo, nierealna. Zrobiłem odbitki i jemu. No i teraz po latach "zemścił" sie na mnie, umieszczając je na NK, dodał też swoje, te, o których TP pisał na forum, z moim "podpisem". Konto zostało usunięte po mojej interwencji, ale powstało nowe. To chyba czwarte wcielenie Szymona na NK. Najpierw zalogowany był jako Szymon Moskwa, potem jako Wojciech Kreja z Warszawy, a teraz jako Łasiński Tramwaj Regionalny. Dla mnie to nawiązanie do Łódzkiego Tramwaju Regionalnego.
Szymon słynął też z podawania wiadomości typu "wczoraj został pocięty wóz nr 548, który dziś jeździ na linii 63". Po jakimś czasie zaczęlismy mu podawac podobne informacje, w tym ja o rzekomym przekazaniu wozu GT6 914 w 1997 roku do Grudziądza jako nr 70 (oczywyście to jedynie kawał ). Na początku uwierzył, potem zaczął wątpic, awantury narobił mi co niemiara. Teraz się "zemścił" tworząc wspomniany już profil. Kiedy indziej, jak byłem naczelnym miesięcznika "Uwaga Tramwaj!", nadesłał mi artykuł, który jak się okazało, był plagiatem tekstu ze strony Jacka Kalickiego. Oczywiście jego "artykuł" nie ukazał się. Ba, pojawiła się notka, że "ktoś nadesłał materiał będący plagiatem".
Rzeczywiście Szymon zalicza sie do galerii "Naruszenie dobrych obyczajów".